Orientowałem się już trochę w temacie, ale nie ukrywam, że liczba możliwości mnie trochę przeraża...
Co polecacie na początek przygody z wielkim formatem? Zależy i na sprzęcie do portretu i ew. do zabrania od czasu do czasu w tzw. plener. Waga nie jest zbyt istotna, ale 10kg pudło raczej nie wchodzi w grę....
Zależy mi na dostępności (roll)kaset i ogólnie akcesoriów, żeby się potem nie okazało, że nic nie pasuje
Obecnie używam 6x7, czy warto wchodzić w 4x5, czy to tylko półśrodek i lepiej uderzać od razu w 8x10?
bez przesady, moje 8x10 z obiektywem i statywem wazy niecale 10kg. statyw solidny, odpowiedni do formatu a nie zadna sztuka...
ale zaczalbym od 4x5, przy 8x10 napotkasz na problemy typu "tanie" szkla o dlugiej ogniskowej i chyba mozesz zapomniec o porzadnym powiekszalniku poniza 5-7tys
ja portretowke (500/5,5) kupilem za 3 tys i to raczej okazja byla...szerokie tez nie sa tanie, pomijajac jakies antyki kryjace ten format z niewielkim zapasem.
w 4x5 szkiel jest od zawalenia i to wrecz w smiesznych pieniadzach
za 2,5-3,5tys kupisz owiekszalnik z gornej polki...
tylko jak w plener to Fielda lepiej....duzo lepiej :)
zieloo pisze:Też tak mi się wydaje. Jak wygląda sprawa pokłonów itd w takich aparatach? Nie jest jakoś znacznie ograniczona?
Mam Shen Hao HZX 45 - zakres ruchów wystarczająco duży żeby martwić się czy obiektyw mi to pokryje Przód i tył standardowe, więc kasety i rolkasety (standard graflok), płytki obiektywowe (linhof?) do wyboru do koloru.
ja mam swietna zabawe z shen hao. Kupilem z Belgii za 2 tysie z haczykiem, paczuszka przyszla po tygodniu w walizeczce :) Szklo kupilem 150tke symmara o ile dobrze pamietam za 700 z haczykiem... do tego shena dolaczona jest plytka 0 jakby co. Super zabawa, polecam :) btw bez problemu skanuje negatywy v500 :D
ja mam Linhofa...w porownaniu do Shen-Hao ma mniejsze mozliwosci ruchow ale jeszcze nigdy nie potrzebowalem takiego ustawienia zeby dojsc do max.
nie jest tani ale...to taka Leica w wielkim formacie.
Mialem Shen-Hao, Toyo Field i cos jeszcze, kazdy z tych aparatow jest dobry. bylebys nie kupil jakiegos pomnika co wazy 7kg i rozdygotany jest we wszystkie strony...czyli unikaj staroci...
a i wez pod uwage jeszcze chamonixa :) ponoc jest solidniejszy niz shen hao aczkolwiek ja nie mam nic do zarzucenia shonowi, tyle ze ja jestem na poczatku drogi :)
Sam używam szynowca (Arca Swiss F 4X5), absolutnie nie jest ciężki ale muszę przyznać że nie zawsze wygodny gdy trzeba odejść dalej od samochodu lub łódki (nie chce mi sie go składać i rozkładać, objetość jest problemem a nie waga). Myślę o kupieniu wygodniejszego drewnianego na takie okazje i w zasadzie wybór sprowadził sie do dwóch: Ebony oraz Chamonix. Różnica w cenie pięciokrotna (Ebony ma assymetryczne ruchy) więc chyba będzie to tańsze Chamonix, oglądałem dokładnie, zbudowane ładnie i z głową, ma wystarczająco długi wyciąg miecha (mam tendencję do używania łuższych obiektywów). Trzeba tylko wybierać model N-2, pierwszy model N-1 ma problemy z soczewką Frenela i został poprawiony w N-2.
Tak jak dadan_mafak odradzam kupowanie staroci, nic tak nie psuje nerwów jak przeskakujące lub samo ruszające się standardy.