aka pisze: ↑31 sie 2019, 17:36
Jaka alternatywa dla lustrzanki z teleobiektywem np. 400 mm w fotografii sportowej, lotniczej (pokazy) czy przyrodniczej? Klasyczne dalmierze z tele lub zoomem (przydatny np. przy reporterce) się nie sprawdzą, podobnie bezlusterkowce przy dynamicznych scenach (śledzenie przemieszczających się obiektów).
Jak to jakie: LFy 8x10 - zakładasz obiektyw powiedzmy o podwójnej standardowej
i wycinków masz tyle o takim powiększeniu że hej
... porque las tribus condenadas a cien años de soledad ya no tienen una segunda oportunidad en la tierra.
galería -> https://www.flickr.com/photos/4rider<- fsociety -> yelp 2000 -> ∞ homo homini lupus est
aka pisze: ↑31 sie 2019, 17:36
Jaka alternatywa dla lustrzanki z teleobiektywem np. 400 mm w fotografii sportowej, lotniczej (pokazy) czy przyrodniczej? Klasyczne dalmierze z tele lub zoomem (przydatny np. przy reporterce) się nie sprawdzą, podobnie bezlusterkowce przy dynamicznych scenach (śledzenie przemieszczających się obiektów).
Jak to jakie: LFy 8x10 - zakładasz obiektyw powiedzmy o podwójnej standardowej
i wycinków masz tyle o takim powiększeniu że hej
Lustrzanka ma dwie zalety, które dopiero w cyfrówkach udało się bezlustrom przejąć, a w analogu sprawiało że dalmierzy nikt nie traktował poważnie: pomiar światła w kadrze i autofokus - z tym ostatnim jest trudniej bo dedykowany układ ma zaletę ponad analizą matrycy.
1. są statystyki, które wykazują, że doskonałe algorytmy pomiaru światła w lustrzankach z lat 90 tych uw i późniejszych nie wpłynęły na wzrost poprawnie naświetlonych kadrów. Mało tego statystycznie nie ma ich więcej w stosunku do dalmierzy. Za to jak najbardziej więcej prawidłowych ekspozycji mają na koncie zaawansowani użytkownicy i to człowiek statystycznie ma największy wpływ na prawidłowość ekspozycji. A tak naprawdę, to ten króliczek ciągle nie jest złapany.
2. AF to melodia ostatnich 40 lat. Konstruktorzy mając dopracowany system SLR, oraz już dobrze rozwiniętą mikroelektronikę, mogli w końcu po wielu latach wprowadzić sensowny system.
Bezlusterkowce, to nie dalmierze, to zupełnie nowa 10 letnia idea.
Pogadamy za kolejne 10.
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"
J.A. pisze: ↑01 wrz 2019, 11:28
2. AF to melodia ostatnich 40 lat. Konstruktorzy mając dopracowany system SLR, oraz już dobrze rozwiniętą mikroelektronikę, mogli w końcu po wielu latach wprowadzić sensowny system.
Trochę więcej. Już nie pamiętasz jak wycierali sale sądowe koncernami fotograficznymi spadkobiercy pana Landa?
Oczywiście już po tym jak w/w firmy zrezygnowały z prób obejścia jego patentów (układy AF montowane w obiektywach, czy taki wynalazek jak Nikon F3 AF). i poszły na rympał.
Nomad pisze: ↑01 wrz 2019, 12:42
Trochę więcej. Już nie pamiętasz jak wycierali sale sądowe koncernami fotograficznymi spadkobiercy pana Landa?
Mój SX-70 Sonar AF jest bodajże z 1978 roku i wcześniej chyba nie było modelu z AF, no na pewno wcześniej niż Minolta (AF 7000 z 1985) ale jednak jest pierwszą SLR AF na świecie, był oczywiście też Canon T80 ale mocowanie FD i silnik w obiektywie, były też takie obiektywy z mocowaniem PK.
... porque las tribus condenadas a cien años de soledad ya no tienen una segunda oportunidad en la tierra.
galería -> https://www.flickr.com/photos/4rider<- fsociety -> yelp 2000 -> ∞ homo homini lupus est
4Rider, pierwszą na świecie lustrzanką z autofokusem był jednak Pentax ME-F. Był to jednak autofokus pasywny i wyprodukowano tylko jeden obiektyw współpracujący z tym korpusem (1981r)
powalos pisze: ↑01 wrz 2019, 17:054Rider, pierwszą na świecie lustrzanką z autofokusem był jednak Pentax ME-F. Był to jednak autofokus pasywny i wyprodukowano tylko jeden obiektyw współpracujący z tym korpusem (1981r)
To nie tak, ten Pentax nie był lustrzanką AF, miał tylko obiektyw AF jak i Canon T80, to niezupełnie to samo \
(zresztą wspomniałem też o obiektywach AF z mocowaniem PK).
... porque las tribus condenadas a cien años de soledad ya no tienen una segunda oportunidad en la tierra.
galería -> https://www.flickr.com/photos/4rider<- fsociety -> yelp 2000 -> ∞ homo homini lupus est
4Rider, prawie dokładnie tak, choć nie do końca.
I rozwiązanie Pentaxa i Canona, było niejako etapem przejściowym. Obiektyw był AF, ale nie działał jako AF z innym korpusem zgodnym z mocowaniem.
Więc to niejako były już lustrzanki AF. Tyle że technologia nie pozwalała, na odpowiednio mały gabaryt owego obiektywu z silnikiem.
Koniec końców to właśnie ta idea zdominowała rynek, najpierw i najwcześniej w EOSach mimo, że to ostatnia z wielkich lustrzanka AF, a potem sukcesywnie przechodziła do innych producentów.
Ale palma pierwszeństwa we wprowadzeniu AF do szerokiego użytku, należy się Minolcie. Od 7000 już nie było odwrotu.
Choć chyba pierwszym komercyjnym sukcesem AF to był Polaroid Lightmixer AF 660, choć bronił tej tezy nie będę.
M7 + 4,5/50 + 4/80 + 4,5/150
"Mędrzec uczy się nawet od głupca, głupiec nie uczy się wcale"
J.A. pisze: ↑01 wrz 2019, 19:17
Choć chyba pierwszym komercyjnym sukcesem AF to był Polaroid Lightmixer AF 660, choć bronił tej tezy nie będę.
Sprawdziłem, ten aparat pochodzi z 1981, a ja jestem w posiadaniu tego aparatu z 1978:
DSC03980.jpg (179.83 KiB) Przejrzano 3092 razy
Co to tego Pentaxa i Canona to w sumie racja, tyle że Canon wypuścił swoje T80 w kwietniu (zresztą aparat produkowany był tylko 8 miesięcy - dlatego dziś jest rzadki) a Minolta AF 7000 w lutym 1985 roku (i był produkowany ponad 3 lata i pełno go za grosze na rynku).
Ale były też obiektywy AF z PK, które miały guziczki na obiektywie i działały z każdym body, duże, ciężkie i niewygodne.
... porque las tribus condenadas a cien años de soledad ya no tienen una segunda oportunidad en la tierra.
galería -> https://www.flickr.com/photos/4rider<- fsociety -> yelp 2000 -> ∞ homo homini lupus est
powalos pisze: ↑01 wrz 2019, 17:054Rider, pierwszą na świecie lustrzanką z autofokusem był jednak Pentax ME-F. Był to jednak autofokus pasywny i wyprodukowano tylko jeden obiektyw współpracujący z tym korpusem (1981r)
J.A. pisze: ↑01 wrz 2019, 19:17 4Rider, prawie dokładnie tak, choć nie do końca.
O tak, tak Panowie!
Chciałem niniejszym zweryfikować własne zdanie, bo tak naprawdę pierwszą lustrzanką AF jest ten Polaroid z 1978 roku,
który prezentuje powyżej, w ogóle ten aparat to małe dzieło sztuki i techniki, to składana lustrzanka, która posiada wbudowaną hybrydę kominka z wizjerem, a na dodatek ma miech (jakaś tkanina gumowa, ale nie czysta guma), a kadr jak w każdej lustrzance obserwujemy przez obiektyw, obraz oczywiście odbija się przez lustra (więcej niż jedno bo nie jest obrócony).
Tu więcej zdjęć mojego egzemplarza:
DSC03981.jpg (160.68 KiB) Przejrzano 3089 razy
DSC03986.jpg (149.89 KiB) Przejrzano 3089 razy
DSC03989.jpg (145.63 KiB) Przejrzano 3089 razy
DSC03990.jpg (170.58 KiB) Przejrzano 3089 razy
... porque las tribus condenadas a cien años de soledad ya no tienen una segunda oportunidad en la tierra.
galería -> https://www.flickr.com/photos/4rider<- fsociety -> yelp 2000 -> ∞ homo homini lupus est
Polaroid SX 70.
Cudowny aparat.
Ja też taki mam, tylko bez Sonaru.
Mam identyczny model jakim posługiwał się Andy Warchol, z brązowymi skórzanymi okładzinami.
Mój egzemplarz jest z 1973 roku i jest oczywiście sprawny.
Kiedyś to robili aparaty